Rzucanie palenia – prawdy i mity

Jestem pewna, że wszystkie osoby palące przynajmniej raz w życiu chciały pozbyć się swojego nałogu. Pewnie z różnym skutkiem. A to dlatego, że po kilku dniach zdążyły pojawić się wątpliwości typu: czy nie przytyję, czy to faktycznie pomoże, czy wytrwam w „abstynencji”? Pojawiają się też „złe głosy”, które podpowiadają, że tak naprawdę rzucenie palenia nie jest możliwe. Warto więc poznać wszystkie prawdy i mity, które krążą wokół tematyki palenia i wyzbywania się tego nałogu.

Bez papierosów przytyję

Wiele osób sięga po papierosy, ponieważ chce… pozbyć się zbędnych kilogramów. Są też osoby, którym szczególnie opornie idzie wyzbywanie się nałogu, ponieważ obawiają się właśnie o swoją wagę. W palącej części społeczeństwa pokutuje bowiem przekonanie, że rzucanie palenia zawsze kończy się dodatkowymi kilogramami.

W rzeczywistości bywa różnie. Oczywiście są osoby, które po zaprzestaniu palenia przybierają na wadze. Ale są też i tacy, którzy swoją dotychczasową masę ciała zachowują. Od czego to zależy? Przede wszystkim wynika to z tego, że osoby, które dotychczas paliły, szukają sobie “zamienników”. Sięgają najczęściej po przekąski wtedy, gdy dopada ich nikotynowy głód. Ale są też osoby, które potrafią powstrzymać się i od palenia, i od jedzenia.

Statystki wskazują, że średnio masa ciała byłych palaczy wzrasta o 2,5-3,5 kilogramów. Ale są też osoby, którym przybywa nawet 10 kilogramów. Na szczęście jest to niewielki odsetek.

Nikotynowa terapia zastępcza pomaga rzucić palenie i nie przytyć

Jest to i mit, a zarazem prawda. Nikotynowa terapia zastępcza jest skuteczna, jednakże nie w 100 procentach. I trzeba się z tym liczyć. Ciężko nam będzie pozbyć się nałogu, gdy jednocześnie skupiamy się na swoich obawach, które dotyczą dodatkowych kilogramów. Nie mamy się co łudzić, że nikotynowa terapia zastępcza pomoże nam ustrzec się od przytycia.

Gdy już uporamy się z nałogiem i będziemy w miarę dobrze czuć się bez papierosa, dopiero wtedy weźmy się za walkę z kilogramami, których nam przybyło. Ćwiczenia fizyczne będą nie zastąpione.

Na koniec warto wiedzieć, że badania naukowe dowiodły, iż skuteczność terapii „odwykowej” zwiększa się wówczas, gdy na początku wszystkie swoje myśli skupimy na rzucaniu nałogu, a dopiero potem na pozbycia się zbędnych kilogramów.

Warto jeszcze wiedzieć, że nikotynowa terapia zastępcza, do której zalicza się między innymi: gumy do żucia z nikotyną, plastry nikotynowe, spray i inhalatory, pastylki do ssania są w stanie pomóc osobom, które w ciągu dnia wypalają więcej niż 10 papierosów dziennie.

Papierosy light są „bezpieczniejsze”

To nieprawda. Papierosy light wcale nie zmniejszają ryzyka zachorowania na raka płuc i choroby serca. Okazuje się, że wcale nie jest istotne to, jaką ilość substancji smolistych zawiera papieros. Równie dobrze może być to 10 albo nawet 25 miligramów. Biorąc bowiem pod uwagę kilkuletni okres palenia, zachorowalność na nowotwór płuc była porównywalna.

Środki na uspokojenie nie pomogą w rzucaniu nałogu

Tym razem jest to prawda. Żadne środki, które mają działanie uspokajające i wyciszające nie będą w stanie wyeliminować nałogu palenia. Chodzi w szczególności o specyfiki należące do grupy beznodiazepin (a przykład Valium, Relanium).

Nie warto więc faszerować się takimi preparatami. Trzeba bowiem wiedzieć, że długotrwałe ich zażywanie nie pomoże nam, a wręcz przeciwnie – „zaowocuje” nowym uzależnieniem, od którego ciężko będzie się uwolnić.

Leki na receptę mogą pomóc

Okazuje się, że istnieją leki wydawane na receptę, które mogą przyczynić się wspomagania walki z nałogiem nikotynowym.

Wiele osób zachwala sobie antydepresyjny lek zawierający bupropion, a także wareniklinę. Trzeba jednak leki te stosować pod okiem lekarza, by nie dopuścić do uzależnienia.

Nikotynowa terapia zastępcza nie dla każdego

Okazuje się, że nie wszyscy mogą skorzystać z nikotynowej terapii zastępczej. Istnieją bowiem przeciwwskazania do jej zastosowania.

Po konsultację lekarską powinny udać się przede wszystkim osoby, które w ostatnim czasie przeszły zawał serca, mają problemy związane z zaburzeniami pracy serca albo są w ciąży (tu mowa o kobietach).

Nie wszystkie metody dla wszystkich

Prawda jest taka, że nie istnieje jedna, w stu procentach skuteczna metoda na rzucenie palenia. Każdy jest bowiem inny i każdy inaczej reaguje na różne metody. Jedni pokonają nałóg stosując nikotynową terapię zastępczą, na innych zadziała hipnoza. Inni będą „podchodzić” do rzucenia kilka razy, a innym uda się to za pierwszym razem.

Najważniejsze jest jednak, by tak szybko nie poddawać się. Istnieją bowiem dowody na to, że im więcej razy podchodzimy do prób rzucania palenia, tym większe są szanse, że w końcu się uda. Życzę wytrwałości i cierpliwości. Warto próbować różnych sposobów, chodzi bowiem przecież o nasze zdrowie, które – jak sądzę – jest najważniejsze.

4,8 k

Zostaw odpowiedź